Lublin – wynajęcie kamerzysty na wesele

Uwielbiam śluby! Co prawda złośliwi mówią, że mam już swoje lata, ale się tym nie przejmuję. Mimo, iż jestem sama,  z wielką radością pojawiam się jako gość u wszystkich, którzy mnie zapraszają. Dzięki temu mam w tym temacie pewne rozeznanie. Potem w domu porównuję sobie to czy tamto. Najbardziej pasjonuje mnie filmowanie – potem oglądam te płyty w nieskończoność.

Weselny kamerzysta w Lublinie

kamerzysta na wesele na terenie LublinaOstatnio zauważyłam nowy trend na weselach – po latach tradycyjnych zabaw o północy, stołów uginających się od jedzenia i wszelkich trunków – mniej lub bardziej wyskokowych, nastały nowe czasy. Jakie? Już spieszę z odpowiedzią. Chodzi mi o to, że współczesne wesela są bardziej eleganckie i nieco skromniejsze. Rzadko kto bawi się nieprzerwanie przez dwa dni. Sądzę, że spory wpływ na kształt wesela ma kamerzysta na wesele na terenie Lublina. Mam takie, a nie inne zdanie, ponieważ byłam na kilku weselach w Lublinie i za każdym razem wyglądało podobnie. Kamerzysta pojawiał się jakiś czas przed uroczystością, by nakręcić ujęcia sprzed Kościoła czy Urzędu Stanu Cywilnego. Następnie najważniejsze momenty z uroczystości i wesele. Trochę tańców, jedzenia i pokazania gości weselnych – tak to mniej więcej wygląda. Oczywiście wszystko w towarzystwie wzruszającej muzyki. Wolę, żeby było bardziej wesoło, ale to w końcu sprawa młodej pary oraz oczywiście kamerzysty, który się na tym zna lepiej ode mnie. Jak to się potem ogląda, to łzy faktycznie same napływają do oczu – rzecz jasna ze wzruszenia. Z tego co wiem, kamerzysta sam proponuje możliwy scenariusz takiego filmu – to dobra opcja dla niezdecydowanych.

Jakkolwiek to brzmi, uczestnictwo w weselach to wspaniała rozrywka. Przynajmniej dla mnie. Dzięki zwrocie ku elegancji i minimalistycznym podejściu,  z przyjemnością ogląda się później, czy też po wielu latach całą ceremonię. To niezapomniane przeżycie, po jakimś czasie wrócić do tych chwil.